Posted on Jan 20, 2008
Farel Gott
Umieja chlopaki niezle grac, umieja tez stworzyc cos, co trudno przypisac do jakiegos konkretnego nurtu. Gitary najczesciej sa stonerowe (np. Soul Seeker, Catatonic, Hello), ale brzmienie nie tak duszne, jak u Kyuss czy nawet Queens Of The Stone Age. Troche zmanierowany spiew przywoluje z kolei na myla raczej wyspy brytyjskie - Kuba Pieniazek sam zreszta przyznaje sie do fascynacji The Verve i Oasis. Mamy tez nutka wspólczesnej psychodelii (np. Moth Revolver, Storm Low) czy urozmaicenie w postaci tanecznego rytmu (Death Blues Sky). W sumie daje to wiec czterdziesci minut ostrego grania, które na pewno nie jest kopia zadnej wybranej grupy zachodniej - no, moze Bomb Alarm troche za bardzo zatraca The Strokes.
Nie popadajac w przesadne zachwyty trzeba jednak zauwazyc, ze chociaz jest to granie szczere i energetyczne, to troche brakuje pomyslu na melodie. Wsrod jedenastu zamieszczonych tu numerow trudno znalezc chocby i ,,alternatywny" hit. Tym niemniej Farel Gott to przekonujacy debiut - ze wszystkimi wadami (pewna nieporadnosc kompozytorska) i zaletami (swiezosc), jakie debiuty najczesciej maja.
JORDAN BABULA - Teraz Rock
Loading comments...